poniedziałek, 2 czerwca 2014

22/52







 Moje szczęścia :)







Dzień Dziecka



Dzień Dziecka :)
Powinien być wyjątkowy dla każdego dziecka i tego dużego i małego. My daliśmy z siebie wszystko co mogliśmy. I dlatego szaleliśmy dwa dni na dworze. Dzieci po każdy dniu padnięte grzecznie szli spać.
W sobotę obiad na mieście, szaleństwo zakupowe dla dzieci. A później multum zabawy karuzele , dmuchane zamki no i oczywiście wata cukrowa. 
W niedziele wspólne poranne śniadanko później ciasto malinkowe specjalnie dla dzieci. No i wyjście z domu na obiad do dziadka i na duży plac zabaw gdzie było troszkę atrakcji dla dzieci. Najważniejsze że dzieci zadowolone rodzice uśmiechnięci i wspaniale spędzony czas na świeżym powietrzu a nie przy telewizorze i komputerze . 
Ja pamiętam jak ja spędzałam Dzień Dziecka i tez były to wspólne wypady rodzinne z ogniskiem kiełbaską i zabawami . 

Postaram się żeby każdy nasz Dzień Dziecka był wyjątkowy.











piątek, 30 maja 2014

Dzień Ojca




Tak tak wiem w Polsce dzień Ojca jest 23 czerwca .
My już mieliśmy wczoraj to święto . 
Tak w Niemczech jest 29 maja. 

Z racji tego że tata był w pracy to my spokojnie mogliśmy wstać i przygotować niespodziankę. No i tak się stało dzieci przygotowały pyszne ciasto z jabłkami i beza.Nie nie oczywiście że nie same mama im troszkę pomogła. Tosia narysowała obrazek-laurkę . I tata był w wielkim szoku. Krótki spacer, obiad, ciasto i milo spędzony czas.
Czasem mi się wydaje że o tym dniu zapominamy . Jest bo jest czasem złoży się życzenia i tyle. 

A to też jest ważny dzień. 
To my matki musimy pokazać naszym dzieciom że tata taż jest ważny , że tata tez ma swoje święto. 
Niech obydwoje rodzice będą wyjątkowi dla swoich dzieci.



Najpierw była obserwacja  



A później wspólna współpraca 


środa, 28 maja 2014

Dzień Mamy





26.05. w Polsce był wyjątkowy dzień dla wszystkich mam.
Dzień Mamy !
Mi się niestety już nie udało w tym roku obchodzić to święto podwójnie. Córa jest już starsza i tylko usłyszałam "... przecież już świętowaliśmy Twoje święto ..." No i racja bo w Niemczech jest zawsze w drugą niedziele maja. 
W tym roku to było 11,05. I w tym roku była niewielka uroczystość w przedszkolu . Coś niesamowitego łzy już przy samym zaproszeniu się kręciły . Było kameralnie i skromnie ale z sercem .
W tym dniu każda mama powinna być uśmiechnięta . Bo zawsze dla dziecka będziemy najważniejsze choć nie wiadomo co by się stało To mama jest zawsze na pierwszym miejscu .

Deszcz



Zazwyczaj jest to nie lubiane zjawisko atmosferyczne . Chociaż nam czasem deszcz nie przeszkadza by pójść na spacer . 
A po deszczu w ciepłe dni to obowiązkowo :) 
Uwielbiam ten zapach świeżego powietrza po deszczu , te kałuże pełne wody . 
Od razu przypomina się dzieciństwo . 
Chyba każde dziecko lubi skakać i biegać w kałuży. 
Nie rozumiem czasem czemu niektóre matki na to nie pozwalają przecież to sama frajda . My nie raz wracaliśmy w mokrych spodniach a dziecko szczęśliwe .
Dziś niestety jest zimno i pada zimny deszcz . 
Choć Tosia chętnie by poleciała po skakać . Mo ale niestety gorączka i choroba nam na to nie pozwala.



No ale na szczęście Tosia znalazła wspaniałą zabawę . 
Wybrałyśmy się nad morze :) 
Gdzie jest pełno słońca i można siedzieć i się wygrzewać . 
Przy takiej zabawie człowiek zapomina o pochmurnym dnie za oknem .

niedziela, 25 maja 2014

21/52



Cały tydzień był słoneczny tata na urlopie to dzieci cały czas na placu zabaw.








Bostonka

No i mamy dziwne choróbsko u Jasia :(
W piątek zaczął dostawać dziwnych plam na stopach i dłoniach. A w sobotę obudził się już z gorączka 39. Dziś już jest cały w tych plamach. I widać że go bolą , męczą bo nawet sztucy przy śniadaniu nie mógł trzymać .
Jak ja nienawidzę jak mi dzieci chorują. 
Najgorsze jest to że już wiemy że Tosia też złapie i na pewno przez tydzień nie pójdzie do przedszkola, żeby dalej nie zarażać .
Po niemiecku to
Hand Fuss Mund krankheit inaczej wirus bostoński. 
Dziwna nazwę ktoś wymyślił . Pojawia się najczęściej u dzieci. Najlepsze jest ta granica wiekowa 3-10 lat a nasz Jaś ma zaledwie 13 miesięcy. Objawia się dużą gorączka a później się pojawiają dziwne czerwone plamy. Najczęstsze miejsce to stopy , dłonie , miejsca intymne i buzia. A najlepsze jest to że nie ma na to żadnego lekarstwa tylko środki przeciw gorączkowe żeby zbić gorączkę i uśmierzyć ból. Trzyma się to przez siedem dni. Podobno wynaleźli już na to szczepionkę. 
Jasiu zaraził się od swojej koleżanki która też nie jest w granicy wiekowej bo ma 1.5 roku.
Wiec uważajcie na swoje pociechy .